Pumptrack, BMX i hulajnoga w Ostrzeszowie. Tak wyglądały Ostrzeszów Pumptrack Days
Sobota, 27 czerwca, Ostrzeszów. Termometry pokazywały wartości, przy których większość dzieciaków w mieście miała jeden plan na dzień, czyli basen. A jednak na ostrzeszowskim pumptracku i skateparku od rana kręciło się kółkami, deskami i hulajnogami tak, że o wolnym miejscu na rozbiegu trudno było marzyć. Ostrzeszów Pumptrack Days pokazał, że dobrze poprowadzony dzień na rowerze potrafi przebić nawet 36 stopni w cieniu.
Dwa obiekty, cztery bloki, cały dzień jazdy
Wydarzenie rozłożyliśmy na dwie sceny, pumptrack i skatepark, żeby każdy znalazł coś dla siebie niezależnie od poziomu i sprzętu. Zaczęliśmy o 11:30 od warsztatów dla grupy początkującej na pumptracku oraz równoległych warsztatów BMX na skateparku. Po południu pałeczkę przejęła grupa zaawansowana i warsztaty hulajnogowe, a od 15:00 zrobiło się rywalizacyjnie: Best Trick w kategoriach BMX/dirt oraz hulajnoga na skateparku, a na finał Best Lap na pumptracku, kiedy uczestnicy walczyli o najszybsze przejechane okrążenie. Między blokami czekał open ride, czyli czas na luźną jazdę bez stopera i bez presji.
Instruktorzy, których nie trzeba nikomu przedstawiać
Warsztaty poprowadzili zawodnicy z absolutnej czołówki, każdy rozpoznawalny w swojej dyscyplinie. Za pumptrack odpowiadał Krzysztof Maksel, sprinter torowy i dwukrotny olimpijczyk, wielokrotny medalista Pucharu Świata, czyli nazwisko, które w polskim kolarstwie zna każdy. Sekcję BMX na skateparku prowadził Maks Płuciennik, rider z Olsztyna obserwowany w sieci przez dziesiątki tysięcy fanów i kojarzony z topowych materiałów BMX. Nad hulajnogami czuwał Eryk Jodko-Narkiewicz, jedno z rozpoznawalnych nazwisk polskiej sceny hulajnogowej. Dla młodych uczestników to była okazja nie do przecenienia, bo technikę, bezpieczne lądowanie i pierwsze tricki tłumaczyli im ludzie, których na co dzień oglądają w mediach społecznościowych i na zawodach.
Strefa testowa Oxfeld, czyli sprzęt do sprawdzenia na miejscu
Na evencie działała też strefa testowa rowerów Oxfeld, którą przygotowaliśmy dzięki współpracy z Dadelo oraz Centrumrowerowe.pl. Każdy chętny mógł wskoczyć na sprzęt i sprawdzić go w akcji, zamiast oglądać go tylko na zdjęciach w sklepie. Do jazdy czekały między innymi Oxfeld Brat, Flag 2 oraz Rizz RS, co pozwoliło porównać różne konstrukcje bezpośrednio na torze. To dokładnie ten model działania, który lubimy najbardziej, bo łączy dobrą zabawę z realną wartością dla rodzin planujących zakup pierwszego porządnego roweru.
Upał kontra basen, a uczestnicy i tak dopisali
Nie ukrywamy, że konkurencja była mocna (i to nie tylko ta sportowa :D), ponieważ w tak gorący dzień woda kusi bardziej niż asfaltowy tor. Tym bardziej cieszy nas frekwencja, która dopisała mimo pogody, a energia na obiekcie nie spadła aż do ostatniego bloku o 17:45. Zmęczeni, spoceni i uśmiechnięci uczestnicy to najlepszy dowód na to, że warto było wyjść z domu i spróbować czegoś nowego.
Dziękujemy Ostrzeszowowi
Ostrzeszów Pumptrack Days nie powstałby bez wsparcia Miasta i Gminy Ostrzeszów, dlatego kierujemy szczególne podziękowania do Burmistrza Patryka Jędrowiaka oraz całego zespołu urzędu za otwartość, zaufanie i realną pomoc w organizacji. Dziękujemy również wszystkim uczestnikom, rodzicom i kibicom, którzy stworzyli atmosferę tego dnia, a także partnerom, dzięki którym mogliśmy postawić poprzeczkę tak wysoko. Osobne podziękowania kierujemy do Sławka Brdęka, którego obiektyw zatrzymał emocje tego dnia, a zdjęcia trafiły do nas dzięki jego uprzejmości.
To był świetny przystanek na naszej mapie, ale na pewno nie ostatni. Śledźcie nasze kanały, bo sezon dopiero się rozkręca, a my już myślimy o kolejnych torach do odwiedzenia.
Fundacja 2036, razem na trasie do marzeń.
Zdjęcia: Sławek Brdęk, publikacja dzięki uprzejmości autora.